Pięć rzeczy, które zmieniają się, gdy cały proces jest zbudowany jako jedna całość, a nie poskładany z części.
Jeden animowany klip. Jedno zdjęcie, kilka sekund ruchu — a potem to twoja robota, żeby zrobić z tego coś wartego oglądania.
Gotowy film. Każde zdjęcie ożywione, zmontowane z przejściami, efekty dźwiękowe we właściwych miejscach, karta z dedykacją na początku i muzyka przez cały czas. Nic do składania.
Kilka różnych narzędzi. Jedno do renowacji, drugie do koloryzacji, trzecie do powiększania, czwarte do animacji, piąte do montażu — każde z własnym kontem, własną ceną i własnym eksportem.
Jedno miejsce, jeden proces. Renowacja, kolor, poprawa do HD, animacja, montaż, dźwięk i muzyka dzieją się w jednym przebiegu. Wgrywasz zdjęcia i dostajesz film.
Czas na wybieranie. Które narzędzie, który model, jakie ustawienia, a potem sprawdzanie, czy wynik nadaje się do czegokolwiek — zanim jeszcze zacznie się prawdziwa robota.
Wybory są już dokonane. Zaawansowane modele są zainstalowane, dostrojone i automatycznie sprawdzane pod kątem jakości na każdym etapie. Nie ma czego szukać ani czego ustawiać.
Dni czekania. Film robiony na zamówienie wycenia się zwykle na 48 godzin, a często na tydzień — z briefem, rundą poprawek i terminem dostawy.
Od 30 do 90 minut. Bez briefu, bez wyceny, bez czekania na człowieka. Gotowy film przychodzi na twojego maila z linkiem do pobrania, o dowolnej porze dnia i nocy.
Cena, którą poznajesz później, często cztery albo pięć razy wyższa — i pakiet, który za ciebie decyduje, jak długi będzie film.
Od $25.00 do $60.00, cena za zdjęcie. Widzisz sumę, zanim zapłacisz. Ty wybierasz, ile zdjęć, więc wybierasz i cenę, i długość. Jakość w obu przypadkach ta sama.